Zanim
zaczęły się główne uroczystości…


Działo się to Roku Pańskiego
Anno Domini 2023, w piękne słoneczne, sobotnie południe 10 czerwca. Do sioła Pólko już od
wcześniejszych godzin zjeżdżali się członkowie Zarządu Koła Łowieckiego
„Knieja” w Tczewskim Starostwie, tudzież liczni Goście. Samych członków owe
Koło Łowieckie liczy 70 głów i tyleż strzelb myśliwskich, a że Ci Członkowie przybywali
z Rodzinami, to liczba z każdą godziną stawała się coraz większa.
Przybywały
także delegacje zaprzyjaźnionych Kół Łowieckich z całego Pomorza. Przybywali
także zaproszeni Goście, tudzież Władze Województwa Pomorskiego,
Starostwa
Tczew i Gminy Gniew.
Wszyscy zostawiwszy nieco dalej swoje auta, na lokalnym
parkingu, bo wiadomo przecież, że Ordnung muss sein, ostatni odcinek trasy do Hubertówki, gdzie jest i Kaplica Św.
Huberta, Patrona Całej Braci Myśliwskiej, i
Obelisk, i Cokół, a także i Piękna Sala Tradycji z
licznymi trofeami myśliwskimi – ów ostatni odcinek trasy od parkingu do tegoż
miejsca –
Wszyscy, bez wyjątku - pokonywali pieszo. Wszyscy podziwiali po raz kolejny , którzy przybywali tu już po
raz kolejny , a ci, którzy przybywali tu
po raz pierwszy, to z tym większym zdumieniem - otulinę tegoż miejsca, owe skrawki, że
dopowiem: rękawniki pólek pośród bujnego lasu… . Owe pólka zadecywały ongiś ,
że ta niewielka miejscowość, położona w
Gminie Gniew w Starostwie Tczewskim - do dziś nosi nazwę: Pólko i ma swój klimat,
charakter i atmosferę, ład i harmonię. Cudowne miejsce.
Głusza pól i lasu.
Zapewne wdzięczny jest Św. Hubert swoim gorliwym Darczyńcom za usytuowanie Go w
takim uroczym miejscu, w owym samym mateczniku tczewskiej Kniei, miejscu
rodowym Koła Łowieckiego : „Knieja”.
Brać Myśliwska , to Społeczność szczególna, bowiem tu godzina
jest godziną, a słowo – słowem i znaczy nawet więcej niż to słowo zapisane na
papierze, który - co już urosło do rangi przysłowia - chociaż
też jest mocny, to tolerancyjny i
potrafi znieść wszystko. Jeśli było
ustalone, że Uroczystości rozpoczynają się Uroczystą Mszą Świętą Jubileuszową w Kaplicy Św. Huberta –
punkt dwunasta, a więc w samo południe, to punkt dwunasta i nie ma Boże zmiłuj, by było inaczej. Punktualność, to dyscyplina, to organizacja, to dobra
wyrazista szkoła i równie wyrazisty, niezbrukany charakter. Jest jednak Ktoś, Kto Spina to wszystko niewidzialną ale odczuwalną klamrą swojej szlachetnej osobowości - to Paweł Głowala ,
Prezes Tczewskiego Koła Łowieckiego: "Knieja".
W każdym calu tej uroczystości i każdego innego wydarzenia widać jego zmysł organizacyjny oraz hojną, serdeczną dłoń Dobrego Włodarza, jako było i tym tym razem. Pod namiotami
wszystkie miejsca były już zajęte, albowiem jakoż zbliżała się i ta wyznaczona
godzina. Brać Myśliwska , jak jeden mąż - w uroczystej myśliwskiej gali, w mundurach o
odcieniu zdecydowanej mocnej zieleni
lasu, w białych koszulach, w kapeluszach, również koloru zielonego
z licznymi znaczkami, potwierdzającymi czas
przynależności do macierzystego Koła Łowieckiego: „Knieja”, a także i czas zasług. Z każdą chwilą
nastrój stawał się coraz bardziej uroczysty i podniosły, co czyniła już sama
frekwencja, bowiem w tak licznym gronie nie widzieli się już dawno. Dyskretnie
więc rozglądali się po sobie, kto już jest, a kto może jeszcze przybędzie…. A
kogo już przyjdzie wymienić w czasie Mszy Św. tymi gorącymi słowy: „ Wieczny
odpoczynek racz Mu dać Panie…”i równie uroczyste pożegnalne: Darz Bór na Czas
Wiecznego Spoczynku. Na tablicy ogłoszeń jest także Zbiorowa Klepsydra, a na niej jakże już Liczne Grono Członków Koła Łowieckiego "Knieja" - po Tamtej Stronie Czasu - polujących w Wiecznej Kniei - w Wiecznej Krainie Łowów.
Do Mszy Św.
Jubileuszowej, Hubertowskiej...

... celebrowanej przez trzech kapłanów: w 70 Rocznicę Powstania
Koła Łowieckiego „Knieja” z siedzibą w
Tczewie - stawili się Wszyscy jako żyw – jak do Apelu, a wszystko działo się w
Hubertówce, tudzież obok świeżego kamiennego obelisku poświęconego w ową 70 rocznicę powstania Koła Łowieckiego Knieja
w Tczewie – ku czci Św. Huberta, Patrona Całej Braci Myśliwskiej…mimo iż jest tu już jeden pomnik – cokół ufundowany także
na jubileusz... 10 lat wcześniej.

Na ową Mszę Św.
Jubileuszową Hubertowską stawili
się więc wszyscy - w
swoim koleżeńskim łowieckim gronie, z rodzinami, w gronie swoich sąsiadów –
przyjaciół, w gronie zaprzyjaźnionych leśników oraz włodarzy pól i lasów…
uważnie słuchając treści Słowa Bożego,
odczytywanych przez Kapłana Celebransa
wyraźnie, dobitnie, by możliwie jak
najkrócej, jak najszybciej dotarło do każdego -
„Z Dziejów Apostolskich”, które są przecież
dziejami i jakże bliskimi i jakże czasowo bardzo odległymi, że aż trudno sobie
wyobrazić, że kiedyś przed tysiącami lat w Imię Jezusa Chrystusa wędrowali po
świecie Jego Uczniowie nawracając ku Wierze coraz liczniejsze rzesze pogan,
którzy wcześniej nigdy nie słyszeli w
swoim rodzimym języku ani jednego słowa o Prawdziwym Bogu :
„Apostołowie i bracia przebywający w Judei dowiedzieli się, że również poganie przyjęli Słowo Boże. Kiedy Piotr przybył do Jeruzalem, to ci,
którzy byli pochodzenia żydowskiego, robili mu wymówki: wszedłeś do ludzi nieobrzezanych – mówili – i jadłeś z nimi, Piotr więc zaczął wyjaśniać im po kolei. Modliłem się w mieście Jafie i w zachwyceniu ujrzałem jakiś spuszczający się przedmiot podobny do wielkiego płótna, czterema końcami opadającego z nieba.
I dotarł aż do mnie. Przyglądając mu się uważnie zobaczyłem czworonożne zwierzęta domowe i dzikie, płazy, ptaki i inne.ym języku – słowa o
Prawdziwym Bogu. Dziś jakże wielu z dziwną tęsknotą wraca do owego stanu
pogaństwa – nie mając ani Mocy Wiary ani
Siły Woli, by wytrwać gorliwie w lojalności wobec Bożego Słowa.
Jednak kto wierzy, temu zawsze pięknie brzmią słowa u zarania dziejów
ludzkości : "Usłyszałem też głos, który mówił do mnie: „Zabijaj Piotrze i
jedz”. Odpowiedziałem: „O nie Panie, bo nigdy nie wziąłem do ust niczego
skażonego lub nieczystego.”Ale głos z nieba odezwał się po raz drugi: „Nie
nazywaj nieczystym tego, co Bóg oczyścił. Powtórzyło się to trzy razy i
wszystko zostało znowu wzięte do nieba.”
Miłość i odpowiedzialność – te dwa słowa dominowały zarówno w
owym Słowie Bożym, jak i w homilii. Myśliwi, to przede wszystkim gorliwi
opiekunowie zwierzyny łownej, zawsze jednakowo zatroskani o jej stan. I wprawdzie tradycja łowów sięga w Polsce
głębokich wieków, gdy na łowy zapuszczali
się w swoje knieje i książęta i królowie, tudzież magnateria i szlachta, a także w czasach II Rzeczypospolitej, to
jednak tak samo jak dziś przed łowami kroczy owa troska o stan swoich leśnych
podopiecznych. Systematycznie odbudowywane są i stada bobrów i borsuków, stada saren,
wilków, jeleni i łosiów, tudzież kuropatw, zajęcy i dzików mimo iż podopieczni
potrafią być nieposłuszni i swoimi harcami wyrządzić wiele szkód w uprawach
pól, za które trzeba włodarzom tychże pól solidnie na czas regulować. Mimo wszystko myśliwego cieszy oko każdego
takiego rozrabiaki na tle lasów czy pól…
. Owi leśni mieszkańcy mają swoich niezawodnych opiekunów i niezawodne oparcie
moralne także i w Kole Łowieckim „Knieja” w Tczewie , zaś stan drzewny lasu –
ma owe oparcie w swojej równie niezawodnej służbie leśnej – w osobach leśniczych,
nadleśniczych i pracownikach lasu. W Kniejach Tczewskiego Starostwa, w które
ongiś zapuszczał się i sławetny tczewski starosta Jan Sobieski, późniejszy Król
Naszej Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Jan III Sobieski,na linii lasu i pól
wprawdzie widać ambony, ale nieopodal, tudzież w matecznikach znajdziesz także i paśniki, widoczne
świadectwa dokarmiania swojego leśnego pogłowia zwłaszcza wówczas, gdy mróz i śnieg.

Święty Hubert jest hojny dla Tczewskiej Braci Myśliwskiej i jej
podopiecznych. I zapewne jest bardzo rad z tego faktu, że pomiędzy nim a ową swoją Bracią Myśliwską jest taka dobra symbioza. Jest tu przecież zawsze obecny w
postaci swoich Świętych Relikwi I Stopnia w zwieńczeniu jelenich rogów. Relikwiami tymi Kapłan Celebrans - Czcigodny Ks. Prałat Andrzej Kossa udzielił na zakończenie
Mszy Św. równie uroczystego jubileuszowego błogosławieństwa, by zawezwanie:

Darz Bór było dalej silne, zdrowe, wszechobecne i by skutecznie jednoczyło
całą Brać Myśliwską zarówno w Starostwie Tczewskim, jak i daleko, daleko poza granicami wszystkich tczewskich kniei. Zaś zaraz po Mszy Św. Czcigodny Ks. Proboszcz Waldemar Opłatkowski uroczyście poświęcił nowy obelisk Św. Huberta, ufundowany specjalnie ku szczególnemu uczczeniu 70 lat istnienia i aktywnej dzialaności Koła Łowieckiego Knieja z siedzibą w Tczewie, by Św. Hubert dalej był łaskaw darzyć opieką tczewskich myśliwych i ich rodziny oraz rezydentów i przyjaciół.
…i Włodarz Uroczystości
i zarazem Główny Celebrans …serdecznie witał wszystkich w
imieniu Zarządu Koła Łowieckiego „Knieja” w Tczewie i Komitetu Obchodów - starając się nikogo nie pominąć.
Witał więc Członków Koła, Kandydatów, Rezydentów – wraz z
Rodzinami. Witał Poczet Sztandarowy, który już przez samą swoją obecność zaświadczał
o dobrej kondycji Koła, o dobrej
ludzkiej, mocnej więzi pomiędzy trzema pokoleniami na przestrzeni 70 lat.
Witał przybyłe Poczty Sztandarowe i Delegacje
zaprzyjaźnionych Kół Łowieckich: „Kociewiak”
– ze Stanisławem Marciniakiem, „Szarak – ze Sławomirem Spierewką, „Hubertus –
Nowe” – z Andrzejem Szczepińskim, „Nizina Walichnowy” – z Górskim, „Wybrzeże” –
z Januszem Dawidowiczem, „Łoś” – z Pawłem Szrederem.
Witał Dominika
Szefera, Łowczego Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Gdańsku
oraz Kapłanów: ks. Prałata Henryka Kossę, Proboszcza Parafii Śliwice i
Sanktuarium Św. Huberta - w Okoninach i jednocześnie Diecezjalnego Kapelana
Myśliwych i Leśników oraz Kapelana Bractwa Św. Huberta w Śliwicach, Ks.
Waldemara Opłatkowskiego - Proboszcza
Parafii Opalenie, Ks. Ireneusza Smolińskiego - z Parafii Smętowo.
Godzi się dodać, że kapłani ci wielokrotnie sprawowali
liturgię Mszy Św. podczas licznych ważnych uroczystości, krzepiąc Bożym Słowem całą
Myśliwską Brać, podtrzymując piękne
tradycje życia religijnego w tym środowisku.
Na uroczystość przybyły także Władze Samorządowe, również
serdecznie powitane przez Włodarza Ceremonii: Maciej Czarniecki - Burmistrz Miasta i Gminy Gniew, Piotr Laniecki-
Wójt Gminy Morzeszczyn, Anita Gdalant – Wójt Gminy Smętowo.
W Gronie Serdecznie witanych Gości była także Natalia Styka –
Powiatowy Lekarz Weterynarii w Tczewie, wraz z Przedstawicielami Załogi: swoim Zastępcą – Wiesławem Osowskim,
Jackiem Szwaczką, Jackiem Kurzawą.
Równie serdecznie witanymi byli przez Całą Tczewską Brać Myśliwską, Brać Łwiecką.
Maciej Robert, Nadleśniczy Nadleśnictwa Starograd Gdański,
weraz z Zastępcą i Leśniczymi Leśnictw: Dębina,
Dębowo, Opalenia, Bukowiec.
Inspektor Marcin Malinowski, Komendant Komendy Powiatowej Policji
w Tczewie oraz Zastępca Komendanta – inspektor Radosław Fortuna, Komendant Komisariatu
w Gniewie – Nadkomisarz Grzegorz Pek.
Mistrz Bractwa Św. Huberta – Zenon Dejnowski, Jan Myśliwiec –
znany Przedsiębiorca Skupu i
Przetwórstwa Dziczyzny, członek PZŁ, członek Bractwa Św. Huberta i Wielki
Mecenas Kultury Łowieckiej.
W Gronie witanych Gości był także:
Poczet Sztandarowy OSP OSP Opalenie, z Prezesem Andrzejem
Cejer, Katarzyna Zander - Dyrektor Zespołu
Szkół im. J. Czyżew w Opaleniu. Dzieci z tej Szkoły chętnie korzystają z terenu
i pomieszczeń Hubertówki w Pólku podczas zajęć szkolnych. Na czas uroczystości, w widocznym miejscu były
prezentowane prace artystyczne przyszłych Matejków i Kossaków…podziwiane przez
Włodarzy i liczne Grono Gości.

Może i czas nieco dłużył się, ale Włodarz Ceremonii ze
stoickim spokojem witał kolejnych niezawodnych Przyjaciół Całej Braci
Myśliwskiej, a więc właścicieli Pól i Lasów, na którym to gruncie działają łowieckie obwody. Pomimo tego statusu,
zwierzyna czuje się u siebie, a więc uważa za swoje uprawy ziemniaków,
kukurydzy, pszenicy…. Zawsze udaje się tę delikatną linię jakoś uhonorować
nikomu nie czyniąc szkody. Jest komisja, która na bieżąco ocenia straty tych
leśnych myśliwskich pociech. Jest więc pełne zrozumienie zamiast skarg i
konfliktów. W Dniu Jubileuszu 70 Lat istnienia i działalności Koła Łowieckiego „Knieja”
w Tczewie , Włodarze Pól i Lasów czuli się jak u siebie – serdecznie witani byli to m. in.: Andrzej Lorbiecki,
Andrzej Kowalewski, Maciej Zakrzewski RSP, Tadeusz Wiśniewski, Wojciech Lubiński, Michał
Dydrych, Roman Cebula, Maciej Grabiński, Marek Elgiert, Lech Kamiński, Bartosz Koksa.

Na uroczystości przybył także Bogdan Michalak, równie
serdecznie witany.
Autor książek o o myśliwskiej pasji, łowieckiej kulturze,
człowiek o niemałym już dorobku pisarskim, literackim, a jednocześnie straszny
przedrzeźniacz godowych śpiewów jeleni , wiarygodnych do tego stopnia, że
niejedna łania myli go z jeleniem. Dopiero sprawa wydaje się, kto zacz, gdy
dostrzeże, że ten domniemany jeleń nie ma poroża.
I był jeszcze ktoś wśród Zacnych Gości, wzbudzając podziw i
szacunek – to Polski Klub Sokolników z dwoma niezwykle pięknie prezentującymi
się sokołami.
Zachowywały się na medal
jak dobrzy uczniowie swojej dobrej szkoły, przejęci swoją rolą, swoją misją, ale bez krzty uczniowskiej tremy.
Dobrą tradycją w polskich
kołach łowieckich,
... a więc i w Kole Łowieckim „Knieja” jest podczas ważnych wydarzeń
w życiu Koła, by obowiązkowo w tym czasie przyjąć ślubowanie od tych, którzy już godni zaszczytu wstąpić w szeregi Myśliwskiej Braci.
Takoż było i tym razem, w owe gorące południe 10 czerwca Anno Domini
2023. To także dobra okazja do przypomnienia i ponownego przeżywania tej
zaszczytnej chwili
dla każdego i dla wszystkich.
Ślubujący: Piotr Kowalewski przyklęknął na lewo kolano,
oczywiście z odkrytą głową, zwrócony twarzą do Celebrującego, tuż za nim stał
Jego Opiekun – Jarek Szramka trzymając prawą rękę na jego lewym ramieniu. Na
czas Roty Ślubowania wszyscy Myśliwi także zdjęli nakrycia z głowy, a Ślubujący
powtarzał za przyjmującym go głosem dobitnym, wszędzie słyszalnym, głosem
uroczystym, pewnym, stanowczym :
„Przystępując do Grona Polskich Myśliwych
ślubuję uroczyście: przestrzegać sumiennie praw łowieckich, postępować zgodnie
z zasadami etyki łowieckiej, zachowywać Tradycje Polskiego Łowiectwa, chronić
Przyrodę Ojczystą, dbać o Dobre Imię Łowiectwa i Godność Polskiego Myśliwego”
Po przyjęciu Aktu Ślubowania, wypowiadający te słowa wstał, a
Przyjmujący Ślubowanie pierwszy podał mu rękę mówiąc: „Na Chwałę Polskiego Łowiectwa
bądź Prawym Myśliwym. Niech Ci zawsze Bór darzy” Wszyscy zebrani na Odprawie
Myśliwi odpowiadają:
Darz Bór, a dzieje się to przy dźwiękach odgrywanego przez
sygnalistów sygnału: „Darz Bór”.
Honorem każdego Gościa,
każdej Delegacji – było godne zaprezentowanie się, a więc zachować się, jak w
tym Gronie przystało.
Były więc życzenia, gratulacje z racji tego pięknego
wieku, a także oddane honory, upominki i podziękowania, tudzież ceremonia
uhonorowania odznakami Polskiego Związku Łowieckiego, który w tym roku także
Jubilat, bowiem szczęśliwie dożył 100 Lat !!!
Aktu Uhonorowania Uhonorowanych przy dźwiękach Fanfar : „Chwała
Odznaczonym” dokonał Łowczy Okręgu Polskiego Związku Łowieckiego – Dominik Szefer w asyście Łowczego Koła – Marka Taflińskiego,
a Uhonorowani , to: J. Jaskólski, Grzegorz Ałaszewski, Marek Piotr Głowala, D. Pustkowski, ,
Marek
Tafliński, J. Zemke. Uhonorowane zostały
również Dzieci – Autorzy Prac Plastycznych wraz z Panią Dyrektor – Katarzyną Zander
- z Zespołu Szkół im. J. Czyżew w Opaleniu.
A co do biesiady, to sekrety
Myśliwskiej Kuchni sięgały aż do morawieckiego
Ołomuńca,
skąd specjalnie przybyli , by
swoim kulinarnym kunsztem uświetnić tę Uroczystość - światowej sławy Opiekacze łakoci – zagrodowych
tudzież łowieckich - na rożnie: Svatoslaw Scudla i Dusan Robotka i tym
razem wprost zaszokowali wszystkich sekretami swojej myśliwskiej kuchni.
Menu też było różnorodne,
na kilku stołach rozłożone, wedle apetytu, gustu i smaku.
Obsługa również
znakomita, że powiem: błyskawiczna i bardzo miła. Nikt w czasie kolejki nie
poczuł się bardziej głodny niż do tej kolejki wstąpił. Był także saturator na dwie prędkości - z wodą gazowaną i z piwem!!!
Z bogatej galerii
trunków zdecydowanie rekord popularności biła: Domowa Nalewka: Cytrynówka.
Przez wiele jeszcze czasu nie tylko u mnie jej smak na podniebieniu pozostanie.
Darz Bór. Brać Łowiecka w Kole Łowieckim
: „Knieja” w siedzibą w Tczewie. Darz
Bór.
Post scriptum
Reasumując…Włodarze i
tym razem zdali egzamin na szóstkę z plusem. Można zatem rzec, że Uroczystości dla uczczenia
70 lat bogatej działalności Koła Łowieckiego „Knieja” z siedzibą w Tczewie
przypadły na ów dobry czas, gdy Władze Koła Łowieckiego
„Knieja” stanowił Zarząd w składzie: Paweł
Głowala – Prezes, Marek Tafliński – Łowczy, Daniel Pustkowski – Sekretarz,
Ignacy Stawicki – p.o. Skarbnika, Jarosław Szramka – Podłowczy Obwodu 280, Jarosław
Pilecki – Przewodniczący Komisji Rewizyjnej.
Ilustracje
"Łowiectwo
na Pomorzu Gdańskim"
Monografia.
Praca zbiorowa pod redakcją:
Ryszarda Mazurowskiego.
90 lat PZŁ
Bernardinum 2013
Archiwum Internetowe
Stanisław Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
Komentarze
Prześlij komentarz