Kiedy w czas wszystko zasiane


 

Kiedy w czas 

Wszystko zasiane

To i los  

Nie taki  trudny

Bo w porę 

Przychodzą Dzieci

A zaraz za Dziećmi

Przychodzą Dzieci Ich Dzieci

A więc Przychodzą  Wnuki

A właściwie

To zawsze tak 

W Piasecznie było

Każdego w swoim czasie

Uroczyście dostojnie

Bocian przynosił 

 I dziś patrzysz Tadeuszu

Przez swe okno

Ku Studzience

Czy nie zbliża się

Ku Tobie

To szczególnie

Drogie Serce

 

Kiedy tylko czas pozwoli


Czas napięty

A i czasem

Nieco trudny

Drogą prosto

Od Studzienki

Miejsca Cudownych 

Objawień

Królowej Pomorza

Królowej Piaseczna



Sypią się 

Prosto Do Ciebie 

Dziadku Tadeuszu

Ukochane Twoje Wnuki

 I zajmują całą izbę

Pryska smutek i nostalgia

I już całkiem inny żywot


Wszystko nagle

Tonie w żartach

I sam  jesteś także młodszy

Bo inaczej przecież trudno

Bo nie sposób nie dorównać

Nie dorównać 

Swoim Wnukom


 

W owych żartach 

I dowcipach







We wspomnieniach


W grach

W zabawach

Czas już dawno

Skrzętnie zamilkł

Gotów patrzeć 

Na to wszystko

Choćby i do końca świata

 I Tadeusz Dziadek przecież

Ale jaki młodzieniaszek

Gotów swoje wnuki gonić

By je złapać


By je złapać

Znów przed czasem

 
I sam nagle 
To dostrzega
Opuściła go nostalgia

Zgubił gdzieś połowę wieku

I ma znowu

Swoje wszystkie młode lata


 

Nawet lekarz Zadumany

Bo i pojąć 

Jakże trudno

Gdzieś przepadły

Wszystkie Chorobowe zmory


I gdy tylko świt zaświta

I gdy tylko 

Świt zaświta

Na odyńca 

Znowu rusza

Jak przed laty

Ze sztucerem lub dwururką

 

I dzik także nie poznaje

Gość odmłodniał


Nie ten człowiek

Aż przed takim


Uciec trudno

Skąd w nim zawsze

Takie mocne

Całkiem młode

Żubrze zdrowie

 

I Ty Dziku także musisz

Gdy ma zagrać Twoja Dusza

Chcesz czy nie chcesz

To konieczność

Wzorzec życia


Bez przykrycia

Czerpać prosto

Z Tadeusza

 


Kiedy wszystko

Jest zasiane

To  i los nie taki trudny

Bowiem w czas

Przychodzą Dzieci

A z Dziećmi

Przychodzą Wnuki

Całkiem niezła kompanija


Bo wszystkich równo Czternastu

Musisz myśleć Tadeuszu

Gdy wszystkich 

Przyjdzie wymienić

Czy któregoś przypadkiem

Nie pominąłeś w pośpiechu


Każdy ważny

Każdy pierwszy

I każdy niezastąpiony

To wiadomo 

Szkoła Dziadka Tadeusza

Szlif codzienny Jego Dłoni

Wprost od Syna Jarosława

Idą Magda

Idzie Dawid

A od Twojej Córuś Ewy

Idzie Krzysztof i Agnieszka

Od Syna Andrzeja

Idą Paweł Łukasz 

Idzie


Klaudia

Od Twojego Imiennika

Syna Tadeusza

Idzie Jakub 

Idzie Pascal

Od Córki Lidii

Są  Karolina Marta i  Jacek

A od Córki Małgosi

Są Waldemar i Filip

Łan obfity

Łan dojrzały

Gdy tak spojrzeć 

Na Nich Wszystkich




I w Piasecznie 

To jest  norma

Tu Rodzina 
To ten Grunt Rodowy
To ten Filar
Ołtarz Domu
Dekalog i Ewangelia
I tak być powinno wszędzie

Bo jest taka

Wola Pana

 

Pana Dziejów

Pana Wieków

Pana Wszystkich Tysiącleci

Kiedy u Zarania Czasów

Ku uciesze swego Serca

Sam kształtował

Swoją Dłonią

Ów Świat  Piękny

Świat Serdeczny

Który to Świat

Pierwszym Rodzicom 

Po wszystkie czasy darował

A był to Adam i Ewa

Pierwsi Rodzice Oboje

Bowiem Rodzice 

Są Tylko Oboje

Innej opcji nie ma

A Rodzina 

To przecież 

Powszechnie wiadomo

Fundament Narodu

Fundament Kraju

Fundament Naszej 

Kochanej Polski

I Fundament całego

Ludzkiego Rodzaju


I innej opcji

Nie było

I nie ma

I w Piasecznie jakże wszyscy

We wszystkich latach

We wszystkich domach

Jakże dobrze o tym wiedzą
I choćby dlatego 
Zawsze w czas wszystko
Dokładnie zasiane
Bo tu przecież
Ani chwili do stracenia
Bowiem kto ten czas utraci
Nie odzyska go już nigdy

 Ilustracje

Archiwum Foto 

Tadeusza Lorbiewskiego

Bohatera Tekstu

Stanisław  Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

20.05.2022


Kiedy w czas wszystko zasiane



A do Piaseczna zawsze po drodze

Blog autorski

Stanisław Józef Zieliński





Gdański Dom Wydawnictw Artystycznych

Bartek

Gdańsk 2022




 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

I przegonił mnie we wzroście Przyznaje z nostalgią Mama Krzysia Pani Krystyna Luchowska

Modrakom z Pelplina Powierzmy świat cały

I Ciebie Czcigodny Dziadku Tadeuszu Lorbiecki Rodowa Duma Mocno rozpiera