Tyle wspomnień jest już za mną

 

Tyle wspomnień jest już za mną

I wiek  Osiemdziesiąt Pięć

Jednak dzięki Bogu nadal

W pełnym zdrowiu

I w nadziei

Otwieram mój kolejny dzień

 

I tyle co dzień

Dróg przede mną

Po Gniew po Tczew

Po Nowe

I po mój Las

A w lesie to wszystkie

Wszystkie drogi i ścieżynki


To tak jak pacierz

Dobrze znam

 

Tam nawet  mam swoją  ambonę

I widok na rozległy świat

I na ambonie

Tyle wspomnień

Skąd dziki ku mnie

Pędzi wiatr


Tu podchodziłem  i Moją Łanię

Poznając jak jest wielki las

I tak dzień za dniem

Rok za rokiem

W tym wędrowaniu

Z Moją Łanią

Tak mi minęło

Aż sześćdziesiąt sześć lat


Tu wszystkie drogi były nasze

I wszystkie ścieżki i ścieżynki

I tu to jedno przekonanie

Drugiej takiej Łani

To chociaż znam

Mój cały las

To już nie znajdę chyba nigdy

 

Jednak choć wejdę na ambonę

Popatrzę na ten mój  las 

I tę moją  na polanę

By w moich myślach

I wspomnieniach

I w tej nadziei cichej skromnej

Nadziei codziennej

Choć mgnieniem

Choć mignięciem jakimś

Na moment ujrzeć

Moją Łanię

Gdzieś pośród drzew

I posród traw

Gdy pełna radości 

O poranku biegnie


 

I tyle kwiatów znowu kwitnie

I tyle znowu szumi traw

O ileż tych  kwiatów 

Mojej Łani

Tak natychmiast  

Przy mojej ambonie

Chciałbym tak od razu dać


 I wszystko kwitnie

Wszystko czeka


Aż trudno dokądkolwiek iść

I tak usiądę

I tak czekam

I z tym pogodzić się

Nie sposób że to już

Czcigodny Tadeuszu

Wielki Łowczy

Wszystkich Lasów z Piaseczna

Tak już codziennie

Musi być

I zamiast iść


Prosto na Ciebie

Zamyślił się 

Nad tym wszystkim

Także i sam dzik




I zamiast biec

Zatrzymał się i myśli

Ileż ten Wielki Łowczy Tadeusz

Musi mieć swego trudu


Po prostu oparł się o strzelbę 

I siedzi

A przecież strzelba 

Na mój widok

Zawsze była w ruchu



Ilustracje

Archiwum Iternetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

28.04.2022

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

I przegonił mnie we wzroście Przyznaje z nostalgią Mama Krzysia Pani Krystyna Luchowska

Modrakom z Pelplina Powierzmy świat cały

I Ciebie Czcigodny Dziadku Tadeuszu Lorbiecki Rodowa Duma Mocno rozpiera