W tych relacjach między nami

 

W tych relacjach

Między nami

Jest harmonia

I jest ład

Lecz w relacjach

I w rodzinie

Jest ten bliższy

I ten nieco

Dalszy świat

Ewa z Mężem Krzysztofem


To  wiadomo

Mówisz mi nagle 

Mimochodem

Seniorze Tadeuszu


Są  w dwóch państwach

Kiedy w którym

Któż to wie

Wpadną czasem

Na podwórko

Mimo woli

Mimochodem

Tylko co im drzwi otworzę

A oni znów


Gdzieś gonią dzień

Po Piasecznie i po Nowem

Jednakże bardzo ich

Oboje rozumiem

Bo i tam za granicą

Też są Nasi Najbliżsi

I to już w mocno 

Podeszłym wieku

Też wymagają tej

Szczególnej opieki
 


Opieki i troski

Nie jutro

Nie pojutrze

Lecz zaraz natychmiast

I takie to obowiązki mają

I Moje  Dzieci

I Moje Wnuki

I Moje Prawnuki


Każde z nich

Już ma swój świat

I ten impet

I ten wigor

Czułbym się już

Na poboczu

Lecz na szczęście

I nade mną Tadeuszem

Bóg troskliwą pieczę ma


 Moja wnuczka Karolina

A i pozostałe Wnuki

Ale także i Prawnuki 

Każde z nich

Ma to serce i sumienie

Pamiętamy o Sobie zawsze

Całym  Sobą

Zawsze i wszędzie

Karolina ma najbliżej 

Dzieli tylko próg

I zawsze ma do mnie

I blisko i po drodze

Jednak łączy nas ten sam dach

I ma to serce anielskie

Zawsze czułe i wrażliwe


I dziękuję Bogu za to że

Aniołek taki wdzięczny

Tak normalnie niezawodnie

Zawsze przy mnie
Zawsze przy mnie jest

 

I komórka mi posłuszna

I programy chodzą wszystkie

Bo fachowiec jest nie lada

Na kłopoty na te czasy

Bóg mi daje Moje Wnuki 

I moje Prawnuki 

A i Wnuczkę cudo

Wnuczkę Karolinę

 


I o zdrowie mnie zapyta

Tak codziennie

Nie od święta

To widoczne


Tak natychmiast

Tutaj każde 

Słowo do mnie

Autentyczne prosto z serca

 

Na te trudy i kłopoty

Na te smutki

Także wszystkie

Żebym nie czuł się samotny

Bóg mi daje 

Moje Wnuki

Bóg mi daje i Prawnuki

Bóg mi daje Karolinę

I to dobre

Ciepłe słowo

Z Każdym z Nas

I słów tyle między nami

Krąży co dzień

I od święta

Syn minie pismo

Lecz Ty pomnisz wnuku

Cyprian Kamil Norwid

Jakże trafnie to napisał

Jakże to wszystko


Dobrze wiedział

Niezawodnie przewidział

 


Jest to prawda nad prawdami

I  Ja Tadeusz też z tą prawdą

Przez swoje życie biegnę

Póki dobry czas po temu

Czas swojemu światu wnucząt

Spokojnie dokładnie

Przekazać świętą

Rodową pałeczkę

Wpisać w to nowe

Tylko co rozpoczęte życie

To całe ogromne

Swoje doświadczenie

Tę całą skarbnicę

Naszych wartości

Siłę Rodu

I Moc Wiary

I to czynię zawsze wszędzie

Gdy się tylko

Czas nadarzy 

Jeśli każdy to uczyni

Cały świat

Bardziej rozsądny

I bardziej doświadczony będzie

Bowiem bardziej

Rozsądny i doświadczony będzie

Każdy człowiek

Bardziej pewny

I stanowczy

I w decyzji

I w działaniu

Zatem Dziadku

Chcesz czy nie chcesz

Musisz być bardzo gorliwy

W tejże swojej

Świętej Rodzinnej Misji



Ilustracje


Archiwum  Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

 Stanisław Józef Zieliński

7.05.2022

 

 

 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

I przegonił mnie we wzroście Przyznaje z nostalgią Mama Krzysia Pani Krystyna Luchowska

Modrakom z Pelplina Powierzmy świat cały

I Ciebie Czcigodny Dziadku Tadeuszu Lorbiecki Rodowa Duma Mocno rozpiera