Ballada o Trzech Budrysach z Piaseczna
Ballada o Trzech Budrysach Z Piaseczna Było ich Budrysów Trzech Każdy Wielkie Serce I od razu W swojej Wsi Każdy miał swe miejsce I Dyrektor Szkoły Jan Wszystko było jasne Punktualny zawsze był Równać się mógł Z Kantem I wiedziała o tym Wieś Cała wieś Piaseczno Kiedy przeto Jan był szedł Choćby i największy śnieg Nawet o sekundę choć Spóźnienia nie było Wielu ustawiało czas Na swoim zegarze I tak było Już od lat I w każdym piaseckim domu I w każdej zagrodzie I w kurniku kogut piał Bo też wiedział swoje Bo do Szkoły Szedł był Jan By otworzyć Szkołę By zacząć normalny dzień Z normalną poprzeczką Bowiem jakże wiedział był Jak nauczy dzieci swe To taka przez lata swe Będzie Wieś Piaseczno I kiedy był wolny czas W murach swojej szkoły I to niemal W samych drzwiach I aż po talenty het Łowił swoje gwiazdy Bowiem z miejsca Kto jest kto Jakże wiedział dobrze W kim obudzi jaki sen Skutecznie Na zawsze I tak przegląd za p...